www.drogidozdrowia.pl

MEDYTACJA I PUSTKA ZEN

TYMOTEUSZ ONYSZKIEWICZ

Minęło wiele stuleci od czasu, gdy Siddhartha Gautama Budda głosił swą naukę w północnych Indiach, do chwili, gdy dotarła ona do Japonii i tam rozwijała się jako buddyzm zen. Przez ten okres wiele elementów nauczania Buddy ulegało zmianie – dodawano nowe wątki, modyfikowane stare. Owe metamorfozy nie ominęły także medytacji. Mimo, że jej podstawowe założenia pozostawały trwałe, wszystko to, co tworzy techniczną stronę medytacji - można by rzec, jej zmysłową czy też intelektualno-estetyczną nadbudowę, w zależności od kultury, w obrębie której rozwijał się buddyzm - ulegało mniejszym, lub większym zmianom.

Japońscy buddyści zen uważają jednak, że praktykowany przez nich rodzaj medytacji jest najbardziej pierwotny, najmniej skażony kulturowymi wpływami miejsc i czasów, a co za tym idzie, najbliższy temu, który propagował Budda. Trudno jednoznacznie odnieść się do tego przeświadczenia, lecz faktem jest, że fenomen buddyjskiej medytacji ma długą historię – od zapatrywań arhantów hinajany, przez reformy bodhisattwów mahajany, po nowe interpretacje taoistycznych samotników i ekspresje tybetańskiej tantry.

Celem tego szkicu jest ogólne nakreślenie warunków, w jakich kształtowała się idea medytacji buddyzmu zen i jej związek z buddyjską teorią pustki.

Dharma

Od czasów działalności pierwszych patriarchów hinajany, jednym z głównych założeń buddyzmu – poza regułą zawierającą się w twierdzeniu, że cierpienie (dukkha) stanowi zasadę istnienia jest teza, mówiąca o umyśle jako sprawcy iluzji (maya).

Umysł, korzystając z informacji, jakie dostarczają mu zmysły, tworzy wyobrażenia przedmiotów (nāma-rūpa), kreując tym samym złudną formę rzeczywistości. Owa wspólna wszystkim ludziom tendencja do ułudy pozwala na realizowanie konwencjonalnej egzystencji we względnie stałej, doświadczalnej teraźniejszości. Jednakże rzeczywistość różni się w swej istocie od tego, co zmysły starają się przedstawiać świadomości. 

Struktura rzeczywistości złożona jest z nieredukowalnych elementów noszących miano dharm. Ich błędne spostrzeganie i mylne interpretowanie sprawia, że wydaje się, jakoby świat stanowił konkretny byt z możliwymi do wyodrębnienia podmiotami (atman), czyli „tożsamościami” poszczególnych istnień, a także „tożsamościami” nieożywionych części natury. Jest to iluzja zamykająca człowieka w kole narodzin i śmierci (sansara).

Samych dharm nie można jednakże przyrównywać do atomów. Dharmy to wszystkie elementy rzeczywistości, które znalazły się w świadomości, jak i w nieświadomości, zatem poza najmniejszymi cząstkami materii (paramanu); do dharm zaliczać się będą emocje i myśli, a także pojęcia ogólne, definicje i abstrakcje.

Šuniata

Znaczącą cechą dharm jest to, że nie posiadają one ontologicznej samodzielności i niezależności. Ich względne „bycie” i „tożsamość” nie realizują się bez innych dharm. Dharmy pozbawione są istoty i jako „bezistotowe” (anatman) nie mogą istnieć samodzielnie. Stanowią one nieustającą przypadłość ujawniającą się wyłącznie w ciągu zdarzeń – wyizolowane z tego kontekstu tracą swoje zaistnienie. Natura dharm jest zatem pusta. Jeśli wszystkie składowe części świata są puste, oznacza to, że zasadę owego świata stanowi pustka (šuniata).

Świat jednakże nie jest zupełnym nieistnieniem i mimo swej nieuchwytnej natury „jest czymś”. Jego przejawy posiadające względne istnienie mają pewną teoretyczną, odkrywającą się w umyśle jakość zwaną „takością” (tathata). „Takość” jest właśnie tym, co przejawia się w taki a nie inny sposób i ma taką, a nie inną naturę. Z punktu widzenia zen, dzięki idei „takości” wszystko to, czego doświadcza człowiek, nie traci swej konwencjonalnej realności, ale dla osoby stojącej na drodze do oświecenia, jako puste, traci znaczenie i wartość.  

Tao

Gdy buddyzm mahajany pojawił się na terenie Chin, jego idee szybko zaczęła przenikać filozofia chińskiego taoizmu.  Fundamentalna teza taoizmu głosząca, że istotą rzeczy jest to, co jest w niej „niczym”, stała się dla chińskich buddystów atrakcyjnym uzupełnieniem przywiezionych z Indii nauk Buddy. Taoistyczne „nic” przenika cały wszechświat, stanowiąc jego esencję i będąc ogarniającym wszystko doskonałym i transcendentnym absolutem. Owym „absolutnym nic” jest tao (dao) zasada i energia istnienia.

Chińscy myśliciele buddyjscy utożsamili tao z zasadą pustki (šuniata), a przejawianie się tao w rzeczywistości połączyli z doktryną „takości” (tathata). Znaczenie tao zaczęło pokrywać się z określeniami, jakimi buddyści obdarzali najwyższą rzeczywistość, czyli z „naturą buddy” i z „umysłem buddy”. Chiński buddyzm połączony z ideami taoizmu przyjął nową, odmienną od indyjskiej czy tybetańskiej, oryginalną formę, stając się buddyzmem zen (chan).  Zen za sprawą wędrownych „mnichów” bhikszu pojawił się w XII w. na terenie Japonii.                         

W taoizmie sposobem dochodzenia do transcendentnej zasady tao stało się medytacyjne odseparowywanie od przejawów świadomości (w tym także odizolowanie się od cywilizacyjnych wytworów człowieka). Medytacja tao oznaczała naukę „zatrzymywania umysłu”, doprowadzenie umysłu do postaci „nie-umysłu”, skutkujące jego „nie-działaniem” (wu wei). Odcięcie jaźni od umysłowej aktywności, „nie-myślenie”, puszczenie biegu myśli i odczuć samopas, pozwolenie im na przepływ w postaci naturalnego strumienia, co w konsekwencji miało prowadzić do harmonijnego zespolenia się z tao, było celem kontemplacji taoistycznej. Podobny cel przyświecał buddyjskiej medytacji zen.

Zazen

Celem praktyk obecnych we wszystkich szkołach buddyzmu jest wyzwolenie się z koła sansary, a podstawowym, choć nie jedynym, środkiem prowadzącym do zrealizowania tego zadania, jest medytacja. Japoński buddyzm zen przywiązuje szczególną wagę do tego medytacyjnego aspektu.

Istotę japońskiego buddyzmu zen stanowi siedząca medytacja, zwana zazen, co oznacza „siedzenie zen”. Wyraz zen pochodzi od chińskiego wyrazu chan, który pochodzi od palijskiego wyrazu dżhana, a ten z kolei wywodzi się od sanskryckiego wyrazu dhjana . Wszystkie te określenia oznaczają po prostu medytację.

Celem medytacji zen nie jest, jak to się często uważa, poprawa samopoczucia człowieka medytującego, ale doświadczenie istoty absolutu, co równe jest uśmierceniu swego „ja” i rozpłynięciu się (zanmai) poczucia siebie i poczucia rzeczywistości w pustce.  Doświadczenie to prowadzi do wyzwolenia, czyli nirwany, zwanej w japońskim buddyzmie zen satori

Medytacja jest przygotowaniem umysłu do oświecenia. Ma ona na celu oczyszczenie umysłu ze wszystkich kreujących i utrzymujących iluzję negatywnych emocji (bonnō).

Zazen jest drogą, na której realizuje się natura buddy – stan bez marzeń, snów, wspomnień, wizji, pragnień i intelektualnych koncepcji. Osiągnięcie tego stanu przynosi wzrost wewnętrznej mocy (joriki) i daje metafizyczny wgląd w istotę każdej rzeczy. Klasyczna medytacja zen jest siedzeniem w pozycji lotosu i pozwalaniem, by myśli przepływały niejako poza złudną podmiotowością jednostkowej jaźni (atman). Dzieje się to w myśl zasady: „nawet, jeśli pojawia się cierpienie, to nie ma nikogo, kto by cierpiał”.

Z praktycznego punktu widzenia, poza „pozycją lotosu”, ważną rolę w zazen odgrywa koncentracja na oddechu (liczenie oddechów) i rozpatrywanie znaczeń koanów.

Koan jest sentencją zawierającą wewnętrzną sprzeczność, jest intelektualnym labiryntem, w jaki mistrz wprowadza swego ucznia, by uwolnił on umysł od pułapek konwencjonalnego myślenia. Sens koanu reprezentuje esencję zen – nie można go określić poprzez słowa, nie można zrozumieć dzięki dyskursywnemu myśleniu, a wyjście z impasu rozważań nad koanem można znaleźć tylko za pomocą intuicyjnego wglądu.

Medytacja zen nie posiada swojego przedmiotu, chodzi w niej o osiągnięcie pustki świadomości, co prowadzi umysł konwencjonalny (mōshin) do przeistoczenia się w „niemyślący” (munen) „nie-umysł” (mushin) buddy.

Wyszukiwarka

Spis artykułów

Tutaj znajdziesz wszystkie artykuły z podziałem na kategorieSpis Artykułów

Nasi przyjaciele

Tutaj znajdziesz listę przyjaciół portaluNasi Przyjaciele

Nasi autorzy

Tutaj znajdziesz informacje o naszych autorachNasi Autorzy

ZATRZYMAJ SIĘ

AJAHN BRAHM - CZTERY SPOSOBY NA TO, JAK ODPUŚCIĆ ...

Zatrzymaj się

Trochę lingwistyki

O AUTORZE

TYMOTEUSZ ONYSZKIEWICZ

Ur. w 1973 r., zgłębia filozofię Wschodu i Zachodu oraz teozofię. Opublikował wiele artykułów naukowych i popularnonaukowych, jest autorem kilku tomików wierszy i opowiadań. Jako instruktor ju-jitsu, zajmuje się japońskimi sztukami walki.

Informacja o portalu

Redakcja informuje, że wszelkie prezentowane w artykułach poglądy należy postrzegać jako osobisty punkt widzenia autora danego artykułu, a nie linię programową portalu. Zapraszamy do współpracy osoby z różnych tradycji, o różnym punkcie widzenia.  O NAS